Rozdział 1
Zuza: Najgorzej jest się przeprowadzać.Tyle rzeczy jest do zabrania a tak mało miejsca.Niosłam kolejny karton do domu który firma transportowa zostawiła mi pod furtką.Niestety byli na tyle nie uprzejmi że zostawili mnie z tym samą,ale trudno nie będę narzekać.Traktuje to jak dobry trening. -Cześć może ci pomóc?-zza pleców usłyszałam męski głos.Odwróciłam się i od razu poznałam tego osobnika.Jak można nie poznać Mario Goetze.Mój dziadek jeszcze kilka lat temu śledził jego poczynania w Borussii,a teraz on stoi przede mną.STOP! Zuzka opanuj się,bądź naturalna przecież to tylko człowiek. -Mógłbyś?Byłabym ci bardzo wdzięczna.Ci idioci z firmy transportowej zostawili mnie tu na pastwę losu-zaszczebiotałam -Jakbym mógł nie pomóc takiej ładnej dziewczynie-odpowiedział.Poczułam jak się rumienie więc szybko chwyciłam za jedno pudło tak aby tego nie zobaczył i zaczęłam iść w stronę domu-ej ej ej!-krzyknął-ja to wszystko pozanoszę -Sam?-skrzywiłam się,przecież to piłkarz nie mog...